Gubiński Dom Kultury

Idź do spisu treści

Menu główne

DOROTA MISKIEWICZ

IMPREZY

Budzić się i zasypiać...


Dorota Miśkiewicz szuka własnej drogi. I chociaż sławne nazwisko jej pomaga, to do wszystkiego doszła sama.

Ponad rok temu nowy dyrektor Gubińskiego Domu Kultury Janusz Gajda koncertem "Merkurego", niemieckiego coveru zespołu "Queen", plasował się w górnym rejestrze upowszechniania kultury w Gubinie. Już dziś można stwierdzić, że działalność placówki ten wysoki ton utrzymuje. Propozycje różnorodnych form pracy z dziećmi i młodzieżą, serwowanie publiczności dobrych wykonawców na koncertach, przedstawieniach, spotkaniach, wystawach, mogą zaspokoić nawet najbardziej wyrobione gusta. Jednym słowem praca GDK zmierza w dobrym kierunku.
W ostatnich dniach z koncertem gościła Dorota Miśkiewicz, artystka zdobywająca słuchaczy w Polsce od niedawna, z dużym powodzeniem koncertowała w Szkocji, Szwecji, Niemczech, na Słowenii, w Czechach, Ukrainie, Litwie, Rosji, Włoszech, Chinach, Korei Południowej, Algierii.
Filigranowa wokalistka o mocnym głosie, utrzymująca wysoki poziom muzyczny, swoim charakterystycznym stylem urzekła słuchaczy. Pochodzi z jazzowego domu - ojciec to wybitny saksofonista, ikona polskiego jazzu (niedawno koncertował w Gubinie), brat perkusista, mama dyrektor agencji muzycznej.
Pani Dorota wszechstronnie przygotowana do swojej profesji, przeszła szkoły muzyczne wszelkich stopni, kończąc na Akademii Muzycznej w Warszawie pięcioletnie studia w klasie skrzypiec. Współpracowała z najwybitniejszymi jazzmanami, m.in. z Anglikiem Nigelem Kennedym. Koncertuje w duetach z Grzegorzem Turnauem i Grzegorzem Markowskim. Stara się połączyć świat jazzu ze światem piosenki i znaleźć idealną formułę na uprawianie muzyki.
Koncert w Gubinie rozpoczęła piosenką "Budzić się i zasypiać (z Tobą)" pochodzącą z najnowszej płyty "Caminho"- co w języku portugalskim używanym w Brazylii oznacza drogę. Jak sama mówi, obcojęzyczny tytuł wybrała pod wpływem brazylijskich fascynacji, albowiem caminho - droga, kojarzy się z życiem.
Sama tytułowa płyta o instrumentalnym tradycyjnym brzmieniu jest miła dla ucha i zawsze modna. Tworzyła ją razem z partnerem życiowym, znakomitym gitarzystą towarzyszącym wokalistce również w Gubinie, Markiem Napiórkowskim.
W niezapomnianym recitalowym wieczorze w GDK słuchacze, oczarowani głosem i wykonawstwem pani Doroty, mogli przekonać się również o jej znakomitym inteligentnym poczuciu humoru podczas prowadzonego przez nią koncertu. Widać, że lubi mówić do publiczności, nawiązywać z nią kontakt, a nawet zapraszać do wspólnego śpiewania.
Podczas półtoragodzinnego koncertu wokalistka zaprezentowała również piosenki z wcześniejszych płyt, a popisy instrumentalne towarzyszących jej muzyków potwierdziły wirtuozerię każdego z nich.
Piękny wieczór z dużą dawką wspaniałych muzycznych wrażeń. Brawo dla wykonawców. Brawo dla organizatorów.

"Kaśka" Janina Izdebska


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego