Gubiński Dom Kultury

Idź do spisu treści

Menu główne

NAHORNY

IMPREZY

Koncert Włodzimierza Nahornego


W Gubińskim Domu Kultury wystąpił sam Włodzimierz Nahorny. Jeden z najsłynniejszych polskich muzyków jazzowych, pianista, kompozytor i aranżer wystąpił ze swoim Trio. W eter poleciały takie muzyczne klasyki, jak „Jej portret”, „Fantazja na tematy polskie” F. Chopina, czy Mazurki.
W. Nahorny to prawdziwa legenda jazzu. W 1962 wystąpił po raz pierwszy na Jazz Jamboree i to w roli solisty - saksofonisty altowego w big bandzie Jana Tomaszewskiego. Od tej pory pojawiał się na tej imprezie prawie przez 15 lat. Już w okresie studiów stworzył swój pierwszy kwartet Little Four i rozpoczął współpracę z zespołem North Coast Combo oraz - jako klarnecista - z zespołem jazzu tradycyjnego Tralabomba Jazz Band. Autorskie trio zaprezentował w 1965 na festiwalu Jazz nad Odrą. Współpracował z Bim Bomem, występował też w orkiestrze Filharmonii Bałtyckiej. Zdobywał nagrody m. in. na Festiwalu Jazzowym w Wiedniu i Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, w 2000 roku otrzymał „Fryderyka” w kategorii Jazzowy Muzyk Roku.


Nahorny od początku swojej artystycznej drogi sięgał po rozmaite muzyczne tworzywo - raz komponując balladę „Jej portret”, z drugiej strony realizował się w jazzowych zespołach Andrzeja Kurylewicza, Krzysztofa Sadowskiego, Andrzeja Trzaskowskiego i Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego. Bywał też muzykiem rockowej grupy Breakout (nagrał z nimi dwie płyty) oraz łączył jazz z muzyką klasyczną. Swoich sił próbował także jako kompozytor muzyki filmowej i teatralnej.Wszechstronność Nahornego można było dojrzeć na gubińskiej scenie. Nie dość, że swobodnie poruszał się po różnych obszarach jazzu, od tego tradycyjnego swingującego i bardzo melodyjnego, po nowatorski, bogaty w drapieżne, a nawet eksperymentalnie dysonansowe harmonie, to jeszcze wcielił się w postać konferansjera (dowcipkując z resztą na koniec koncertu, gdy przedstawił swoją osobę w tej właśnie roli.) Sobotni występ W. Nahornego „obnażył” zatem prawdziwy geniusz muzyka. Sprawiając, że w ten wieczór każdy mógł się poczuć jak wśród gwiazd...


zdjęcia: Waldemar Pawlikowski
tekst: Marcin Gwizdalski

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego